Menu

Czy pandemia faktycznie wpłynie na wyniki ligi mistrzów?

19 czerwca, 2020 - Uncategorized
Czy pandemia faktycznie wpłynie na wyniki ligi mistrzów?

Koronawirus naprawdę poważnie namieszał w naszym życiu codziennym. W wielu przypadkach przeorganizował kompletnie rytm naszego dnia, często spowodował, że zostaliśmy zmuszeni do pracy zdalnej, a w wypadku niektórych doprowadził nawet do utraty posady, a nawet do upadku firmy. Epidemia wirusa odbiła się również na świecie sportu, gdzie chociażby piłkarze pozostawali długie tygodnie poza treningiem. Kluby nie miały wpływów finansowych, a części z nich groziły poważne problemy w związku z budżetem. Teraz po wznowieniu rozgrywek istnieje z kolei obawy o względy sportowe.

Jeśli tematem jest liga mistrzów wyniki zwykle były sprawą otwartą. Rokrocznie towarzyszył nam dobrze znany system rozgrywek i wszystko było dla każdego jasne. Dziś są wątpliwości co do tego, że tegoroczny zwycięzca champions league będzie w pełni zasłużony. Niedawno udało się wznowić rozgrywki w niektórych krajach, a wiele mówiło się, że liga mistrzów na żywo, będzie do obejrzenia dopiero od kolejnego sezonu. Wiele wskazuje jednak na to, że w sierpniu uda się dokończyć europejskie puchary, jednak czy nie wpłynie to za bardzo na rezultaty?

Nowy system dogrania Ligi Mistrzów

Wiele mówiło się o tym, że jeżeli w ogóle EURO 2020 zostanie rozegrane, odbędzie się ono w innym niż zaplanowani pierwotnie miejscu, a już na pewno będzie przesunięte na inny termin. Koniec końców okazało się, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeniesienie Mistrzostw Europy na rok 2021 i obawiano się, że tak sam los spotka Champions League. Na szczęście tak się nie stało, a komitet wykonawczy UEFA ustalił nowy terminarz ligi mistrzów na sierpień. Oznacza to, że wszystkie pozostałe spotkania, a zatem rewanże 1/8 finału i kolejne fazy, odbędą się najprawdopodobniej do końca sierpnia na dwóch portugalskich stadionach w Lizbonie. Co więcej, będę to jedynie pojedyncze mecze ligi mistrzów bez spotkań rewanżowych, jak było to dotychczas. Uniemożliwia to zatem wykorzystanie atutu własnej boiska, a końcowym wyniki nie decyduje rezultat dwumeczu, gdyż wszystko rozstrzygnie się podczas jednego spotkania na neutralnym gruncie.

Czy dłuższa przerwa wpłynie na dyspozycję samych zawodników?

Jak wiadomo ostatnie spotkania ligi mistrzów odbyły się jeszcze w marcu a od tamtej pory żadna drużyna nie mierzyła się jeszcze między sobą. Dopiero powoli trwa wznawianie rozgrywek krajowych, a jako pierwsza z tych najmocniejszych lig powróciła niemiecka Bundesliga. To oczywiste, że kiedy champions league toczyło się swoim rytmem zawodnicy byli kondycyjnie przygotowani na rozgrywanie meczów w znanym nam systemie, jednak dłuższa przerwach w treningach mogła „rozstroić” ich formę, a uprzedni faworyci do triumfu, mogą dzisiaj być na kompletnie innym etapie przygotowań. Kiedy dochodziło do pierwszych spotkań 1/8 finału Ligi Mistrzów, sporo mówiło się o tym, iż poważnym pretendentem do końcowego triumfu jest mistrz Niemiec, czyli Bayern Monachium. Chociaż jest to nadal zespół, który zachwyca swą formą nawet najbardziej ostrych krytyków, trzeba mieć na uwadze jeden, bardzo istotny fakt. Otóż, z uwagi na to, iż Bundesliga powróciła jako jedna z pierwszy lig, Bayern bardzo szybko rozegra swój ostatni mecz przed podjęciem walki w turnieju final eight Ligi Mistrzów w Lizbonie. To będzie około miesiąca bez spotkań z poważnymi rywalami, przed bardzo istotnych spotkaniem rewanżowym z Chelsea Londyn w Portugalii. Problem ten dotyczy oczywiście też wielu innych zespołów, jednakże przykład Bayernu pokazuje, że uprzedni faworyci mogą już nimi nie być, a wyniki spotkań mogą nie być do końca miarodajne i sprawiedliwe.